poniedziałek, 28 grudnia 2015

Joanne M. Harris – „Ewangelia według Lokiego” – recenzja książki

Ewangelia oznacza dobrą nowinę, zapowiedź dobrej przyszłości. Joanne M. Harris w swojej najnowszej książce prezentuje nam nieco inną niż byśmy się spodziewali „dobrą nowinę” opowiedzianą przez nordyckiego boga oszustwa. Czy faktycznie znajdziemy tam zapowiedź świetlanej przyszłości? Na pewno nie zabraknie podstępnych forteli, czarów i dobrego humoru.

niedziela, 27 grudnia 2015

Poznaj PEPEBOOK i czytaj wygodnie


Jestem książkowym fetyszystą. Dlatego nie wolno zabierać mnie do storów, gdzie w asortymencie mają skarbonki w kształcie książki, pościel z literkami, t-shirty z postaciami literackimi czy zakładki do książek. Co więcej - nie wolno zabierać mnie nawet księgarni bo zostawię w nich wszystkie swoje oszczędności, które powinienem zainwestować w nową lodówkę. Na przykład.

piątek, 27 listopada 2015

Maja Olenderek Ensemble – „Bubble Town” (2015) – recenzja płyty




Teraz się do czegoś przyznam. Rzadko sięgam po płyty polskich artystów. Nie mam sensownego wytłumaczenia na moje zachowanie, ale uspokajam: tym razem było zupełnie inaczej. Bo właśnie do gry wkracza warszawska grupa Maja Olenderek Ensemble, która swoim debiutanckim albumem nokautuje wszystkie super albumy przesłuchane przeze mnie w tym roku!

środa, 25 listopada 2015

Krótki wpis powrotny na odświeżonym Blurbie Kulturalnym

Powroty są trudne. Zwłaszcza kiedy pomysły wywiercają Tobie dziurę w mózgu, uwierają, a i tak w fazie końcowej leń bierze górę. Ostatni raz pisaliśmy do Was w czerwcu. Wstyd. Wstyd. I powtarzam jeszcze raz - wstyd! Ale uspokajamy: jesteśmy i reanimujemy projekt pod nazwą Blurb Kulturalny - bardziej pewni siebie i z jeszcze bardziej otwartymi umysłami, od zera. Dlatego wszystkie poprzednie posty zniknęły - te lepsze z pewnością powrócą w odpowiednim dla nich czasie. Mamy też nowe logo, które mamy nadzieję wypada całkiem zgrabnie.

Bądźcie z nami!

środa, 15 kwietnia 2015

Hurts – „Exile” (2013) – recenzja płyty


Pamiętam jak cztery lata temu, kumpel podsunął mi pod nos pierwszy album duetu Hurts. Z obojętnością spojrzałem na okładkę, a przez myśl przeszło mi pytanie, czego mogą ode mnie chcieć ci eleganccy panowie z okładki? Z góry też założyłem, że to będzie wielki niewypał, że to będzie strata czasu, a jak tylko skończy się ostatnia piosenka na pewno odetchnę z ulgą.